Menu Zaloguj się

Informacje

Baba na rowerze
30.06.2020

- Przesuń się babo!  – słyszę. Ja nic… Domyślam się, że za mną na ścieżce rowerowej pojawił się „dżentelmen”.

To nic, że jadę prawidłowo - on musi mieć więcej miejsca, bo przecież zamierza wcisnąć się „na trzeciego”.

Słyszę coraz większą irytację w głosie:

- Hej lalunia (sic!)! Zjeżdżasz, albo zapierd…..! Ja nadal nic…

„Dżentelmen” niczym niezrażony krzyczy:

- Nie słyszysz?!! No jazda!

- Nie! Nie słyszę! Nie widzę nigdzie ani baby, ani laluni!

Finał tej przepychanki wydawał się zaskakujący, bowiem rowerzysta „dżentelmen” okazał się miłośnikiem mitologii. Wyprzedzając niebezpiecznie zaklął siarczyście i rzucił w moją stronę: - Afrodyta się znalazła!

AlGa

P.S. Czy Wy również spotykacie się czasami z arogancją na miejskich ścieżkach rowerowych? Podzielcie się z nami swoimi spostrzeżeniami. Może dyskusja spowoduje, że na ścieżce zobaczymy  nie  baby, lalunie,  Afrodyty lecz rowerzystki.